O piwie – niezależnie od tego, w jakiej formie sprzedawanym – krąży wiele dziwnych mitów. Prawdziwi koneserzy tego trunku stronią od spożywania go w puszce twierdząc, iż jest ono gorszej jakości. Co niektórzy są zdania, że piwo w zielonej butelce jest wyraźnie gorsze, aniżeli w brązowej. Jeszcze inni uważają, że złoty trunek to najlepsze lekarstwo na nerki.

Które z popularnych twierdzeń to zwykły mit?

Piwo w puszcze jest wyraźnie gorsze niż piwo w butelce

MIT. Frazes powtarzany od „zarania dziejów”. Zwolennicy złotego trunku już dawno podzielili się na fanów butelek i sojuszników puszek. Prawda jest jednak taka, że oba trunki są tej samej jakości, ale uwaga… Pijąc piwo bezpośrednio z puszki możemy odczuwać specyficzny, aluminiowy posmak.

Dzieje się tak dlatego, że nasze usta mają kontakt z wieczkiem,  a co za tym idzie nasze zmysły automatycznie łączą smak piwa oraz zapach aluminium. Aby tego uniknąć, wystarczy przelać zawartość puszki do szklanki.

Piwo w zielonej butelce jest gorsze, aniżeli w brązowej butelce

PRAWDA. Butelka w kolorze zielonym w znacznie większym stopniu przepuszcza promienie słoneczne, aniżeli butelka w kolorze brązowym. Piwo przechowywane w sklepie narażone jest na negatywne działanie zarówno promieni UV jak i lamp.

Stąd też, smak trunku w butelce zielonej szybciej ulega pogorszeniu. Aby unikać takich sytuacji, należy przechowywać alkohol w ciemnym i chłodnym miejscu.

Piwa koncernowe sprzedawane są puszkach, zaś piwa rzemieślnicze w butelkach

MIT. Zarówno jedni i drudzy produkują swoje trunki w butelkach oraz puszkach. Ponadto, coraz więcej browarników decyduje się całkowicie porzucić szklane opakowanie na rzecz aluminium.

Dlaczego? Puszka skuteczniej chroni znajdujący się w niej płyn przed promieniami słonecznymi oraz sztucznym oświetleniem, co jest kluczowe dla piwa. Ponadto, aluminiowe puszki są znacznie szczelniejsze, aniżeli butelki i dodatkowo lżejsze. Przewożenie dużej ilości puszek jest znacznie wygodniejsze, niż transport butelek – aluminium jest bowiem odporne na uderzenia.

Wojna puszek z butelkami trwa od kilkudziesięciu lat. Pierwsze piwo w puszcze pojawiło się na amerykańskich sklepowych półkach w 1935 roku. Początkowo była to zwykła, stalowa blacha. Stopniowo wynalazek ulepszano, by w latach 50’ XX wieku „przerzucić się” na puszki aluminiowe. Ułatwiające otwieranie zawleczki pojawiły się blisko 20 lat później.

W Polsce puszka pojawiła się dopiero w latach 90’ i od razu zyskała popularność. Przynajmniej chwilową. Aluminiowa puszka kojarzyła się z „Zachodem”. Na rynku pojawił się nowy trend – kolekcjonowanie opakowań po piwie. „Bum” na piwo w puszce szybko się skończył. Butelka znów stała się najważniejsza. Ciężko wytłumaczyć to zjawisko w inny sposób, aniżeli jednym słowem: tradycja. Butelka jest pewnym elementem kultury, do której puszka, w umysłach ludzkich; nie pasuje.